Wakacje - wak.

Akcja
Wakacje ! - huczała tak na głos witryna biura podróży, że aż musiałem tam zajrzeć. Oprócz wypoczynku w kraju mieli również bogatą ofertę pobytów zagranicznych. Zdecydowałem z narzeczoną, że pojedziemy w tym roku gdzieś na południe Europy lub do któregoś z północnych państw afrykańskich. W przeglądanych katalogach mieli różne opcje wakacji w tych właśnie regionach, ale mnie przypadł do gustu pobyt w Maroku. Czy to nie z któregoś z odcinków przygód Bonda znany był Tanger? Narzeczona przystała i wnet znaleźliśmy się na wąskich uliczkach czerwonego Kasbach. Pałac króla Maroka jest naprawdę okazały, wielbłądy i taniec brzucha zawsze egzotyczne. Tylko ichnia kasza kuskus nam nie smakowała. Najchętniej wyplułbym to pod stół. Na wakacjach w Maroku nie tylko dużo zwiedziliśmy, ale też pokąpaliśmy się w oceanie. Na deser rejs statkiem na Gibraltar. Raj, nie ziemia. Już się nie możemy doczekać - kiedy następne wakacje ?